NIEDZIELA  WIELKANOCNA  ZMARTWYCHWSTANIA  PAŃSKIEGO 

20  kwietnia 2014 r.

 

 

Refleksja

 

„Gdybyś był Marią, czy drugą Marią, czy Salome, czy Joanną, przyszedłbyś płakać do grobu z samego rana. Zobacz odwalony kamień grobowy, może i aniołów, i samego Jezusa. Powiedz coś i posłuchaj głosu. Jeśli usłyszysz: „Nie trzymaj się Mnie”, stój z daleka, uczcij Słowo, lecz się nie smuć. Wie On, komu się najpierw ukazać. Święć zmartwychwstanie. Pomóż Ewie, która pierwsza upadła, ale też i pierwsza pozdrowiła Chrystusa, i daj znać uczniom.

 

Stań się Piotrem czy Janem, pospiesz do grobu, wyprzedzaj lub biegnij razem, odbywając piękny wyścig. A jeśli w biegu zostaniesz wyprzedzony, zapałem zwyciężaj, nie pochylaj się, aby zaglądać do grobu, ale wejdź do środka. A gdybyś jak Tomasz nie był w gronie apostołów, którym się Chrystus ukazuje, to skoro Go zobaczysz, nie bądź niewiernym; a gdyby ci zabrakło wiary, uwierz tym, którzy o tym opowiadają; jeżeli zaś i im nie wierzysz, to uwierz śladom gwoździ”.

 

 Św. Grzegorz z Nazjanzu przypomina nam, że zmartwychwstanie nie jest tylko wydarzeniem historycznym. Wspominamy je nabożnie i z wielkim szacunkiem, ale gdybyśmy na tym poprzestali, to przegapilibyśmy łaskę, którą udziela nam Bóg. Zmartwychwstanie dzieje się dzisiaj! Tutaj! Teraz!

 

Różne okoliczności Twojego życia wpisują się historie Marii, Salome, Joanna, Piotra, Jana, Tomasza, pozostałych uczniów. Rozterki, wątpliwości, pustka, nadzieja, radość, poruszenie, entuzjazm – cała paleta stanów ich ducha, emocji, woli – są „krainą”, w której chce zanurzyć się Duch Święty.

Odkryj, że biblijne spotkania ze Zmartwychwstałym, są naprawdę Twoimi spotkaniami. Po takim spotkaniu nic już nie jest, jak dawniej. Serce wstaje z martwych.